Czas wychodzić i zakładać własne kościoły

Przesłanie wolności na rok 2017

Rok 2017 to rok nowych wyzwań i modlitw aby wziąć obietnice od Boga. Może to tez być rok aby podjąć jedno z najważniejszych decyzji: czy nadszedł czas aby odmienić kierunek w jakim chcą nas prowadzić i …opuścić ich zbory, zakładając własne?

Myślę, ze w Polskich kościołach Zielonoświątkowych i Charyzmatycznych nie dojdzie do głębokich przemian, dopóki wierzący nie są gotowi do radykalnych zmian i postanowień. Dopóki wierzący „bawią się ” tylko myślami, które nie są poparte czynami, próżno czekać by cokolwiek się zmieniło…

Myślę, ze tysiące zawodów, setki rozczarowań, wiele niespełnionych obietnic oraz setki razy zszarpanych nerwów powinny wierzących doprowadzić do zgodnej decyzji: wychodzimy!

Obecny stan wielu zborów jest związany z latami niewiary, dopuszczania herezji, coraz to nowych sposobów jak by tu odłożyć Biblie. Wielu jest od lat zszokowanych wypowiedziami ich pastorów i ich poczynań ekumenicznych, obserwowania deptania instytucji małżeńskiej i lata prania mózgu „miłością, tolerancja i szacunkiem” do grzechu, odstępstwa i jawnego zła…

Może przyszedł czas na…zabranie manatek, przestania debat, proszenia o zweryfikowanie doktryn i czekania na opamiętanie…Czas aby działać. Wierzący, którzy od lat widza rozkład i pozostają tam- tylko go podtrzymują.

Nic nie zmieni się w zborach, dopóki ten kraj nie zobaczy zdecydowanych, odważnych ludzi z Kościoła Zielonoświątkowego i Charyzmatycznego, którzy są radykalni dla Jezusa i maja dość kompromisów obserwowanych u liderstwa.

Ci „liderzy” nie zrozumieli przesłania…czuja się bardzo mocni w swoim odstępstwie…Wierzący gadali zbyt długo…teraz jest czas aby wyjść i pokazać, że coś jest nie tak…Masowe wychodzenie ze zborów wywoła albo rewolucje…albo upadek denominacji.

Masowy eksodus współdziała tylko w przebudzeniu. Zmusi to zmurszałe liderstwo do szybkich decyzji. I albo przyjdą zmiany i na nowo wróci powaga dla Pisma, małżeństwa, wierności doktrynom i tożsamości…albo ci owi „liderzy” zostaną sami jak palec i będą mogli w końcu zabrać się za miotle by posprzątać własną kaplice, która wieje pustkami…

Bedzie to przesłanie: przegięliście, mamy dosyć, NIE POTRZEBUJEMY WAS ABY CHODZIC Z BOGIEM. ZAKLADAMY WLASNE KOSCIOLY…Mamy dość apostazji, ekumenizmu i waszej letniości „popartej” wypaczaniem Pisma i waszej duchowej ciemnoty…

2017 może okazać się NAJWSPANIALSZYM ROKIEM dla osób, które widziały zbyt wiele…i wiecie, co…? Beda oni chodzić lepiej niż gdy byli w apostazji…

Okrycie, że jestem Chrześcijaninem mimo, że nie chodzę do ich zboru…może być najwspanialsza decyzja w moim życiu! Pozbycie się ekumenicznego balastu z ramion i głoszenie Biblii zamiast herezji i humanizmu, przyniesie na nowo zdrowie dla wierzących. Odkrycie, ze przebudzenie przyjdzie do tych co wierzą i chodzą wg woli Ojca może być kluczowe…

Jest wolność w czynieniu woli Boga…i jest niewola siedzenia w zmurszałym miejscu, gdzie cuda są historia, gdzie grzech jest pielęgnowany…

Liderzy zawiedli, nie rozpoznali swojej roli, zbłądzili, poszli na manowce, znajdziesz ich w katoliku pośród apostatów…! Jakże oni maja ci przewodzić?

Dojrzałością jest zrozumienie tych rzeczy. Kiedy zapragniesz by Pan był twoim pasterzem, spowoduje to nadejście wolności od czynnika ludzkiego, hamującego przebudzenie w twoim życiu.

2017…uff, czas wychodzić i zakładać własne kościoły i grupy. Czas odrzucić papkę niemocy i uzależnienia, która karmili cie przez lata…Pamiętasz to spojrzenie: „bez nas będziesz nikim…”? Czas udowodnić, ze się przez cały czas mylili…

Ogłaszam prawdziwa wolność: wolność do czynienia CALEJ woli Bożej, walki duchowej, uwolnienia, głoszenia CALEGO Pisma, wolność do krytykowania ekumenizmu i błędów! Ogłaszam wolność do wyjścia z kontroli i ciemnoty…Ogłaszam odwagę do kroków, które i tak były nieubłagane…

I…albo przyjdą zmiany (już bez ciebie- ty będziesz miał swoja służbę!) albo zamkną drzwi ich „świątyń” i „domów Bożych”…Decyzja należy…do nich…

WOLNY!