ODNFEST- kolejna okazja na ekumenizm!

Kolejne wydarzenie typu: biegnij! Wspaniale wydarzenie! Chwalimy „Jezusa”jak Go postrzegamy!

Jak widać w naszych czasach wręcz niemożliwe jest zobaczyć imprezę zorganizowana przez Zielonoświątkowców czy Charyzmatyków, co miało miejsce jeszcze do niedawna…

Dzisiaj w Polsce „wszyscy są zbawieni” i „wszyscy głoszą Jezusa”…tyle, ze naprawdę to zbawionych jest mniej niż 1% i z powodu ekumenizmu coraz więcej ich ubywa…

ODNFEST to połączenie Protestantyzmu z katolicyzmem, czyli niemożliwa mieszanina. Patronami są stare ekumeniczne wygi, jak TGD czy Piotr Plecha, którzy prowadza nieświadomych w ich tańcu godowym do Rzymu.

Biegnij- piszą…tylko gdzie? Jeśli katolicy nagle stali się zbawieni…to komu głosić? Niech ekumenicy wyjeżdżają z Polski za granice i tam ewangelizują…nie- ekumenikow? Jeśli niezbawiona Polska nagle jest zbawiona…to ewangelie trzeba głosić…anty-ekumenikom…

I nie byle kto bierze udział w tej imprezie! Kościół Boży w Chrystusie, 6 Kościołów Zielonoświątkowych, Centrum Chrześcijańskie „Kanaan”, Charyzmatycy z „The Rock”…Istny szok! Korowód ekumeniczny nabiera pędu i na choince ekumenicznej umieszczane są wciąż nowe społeczności. Do tego biorą udział 4 „wspólnoty katolickie”…

Proszę państwa, kościół Protestancki jaki znaliśmy od dawna zmienia swoje oblicze…Dzisiaj już nie nawracamy, dzisiaj przyłączamy się i udajemy ze są już nawróceni…taki efekt psychologiczny…Ekumenicy zatroszczyli się aby Protestantów wyeliminować z ich przekonań…Sa tam Luteranie, będzie raper Kolah z drużyną- czyli Royal Rap Crew, koncerty uwielbienia podzieliły się między ekumenikow, katolików i Zielonych…

Zapytasz – co to za impreza? Katolicka? Protestancka? Ten dziwny, zasępiony wyraz twarzy i pustka w oczach pokazująca głęboka duchowa zapaść…To ekumenizm wprost z Watykanu…Ekumeniczne zombie, które utraciły dusze i zostali pochowani w rytuale ekumenicznym na cmentarzu papieskim…myślą, ze porzucając Pismo oraz wiarę, spowodują wielkie przebudzenie w Polsce…

Zombie…nic nie dociera…nie mów im już…oni wiedza…idą…sznureczki marionetki poruszane na odległość…oto braterstwo, którego Judasz i Faryzeusze nie wyśnili w najpiękniejszych snach…

Przejmują Protestantyzm, przejmują zbory…ci co trzymają się „tradycyjnego podejścia” muszą iść do podziemi…schować się przed nowa krucjata ekumeniczna…Jaka to krucjata? Dla kogo skierowana? Dla nienawróconych na ekumenizm ludzi, którzy jeszcze żyją…pozostali…ogłoszeni zbawionymi!Tylko w ich imaginacji…To rzeczywistość wirtualna z Rzymu…

Na czym budowana jest PRAWDZIWA jedność?

Oczywiście, jedność nie może być budowana na tym „co nas wszystkich łączy”. Dlaczego? Ponieważ tym sposobem możemy się połączyć z każdą religia i filozofia! Co mamy wspólnego z Islamem? Islam wierzy w jednego „boga”, który jest wg Biblii idolem. Islam jest religia, ma „świętą księgę”, itd.

Co łączy cie z Baptysta? Jezus to jedyna droga do Boga. Potem, każdą inna doktryna Biblijna jest nie taka. Jeśli wybierzesz jedność z Baptystami musisz odrzucić to co dzieli: więc mamy tu chrzest Duchem Świętym, dary Ducha, wyganianie demonów, leczenie chorych, życie z wiary, prosperowanie duszy, ducha i finansowe, walkę duchowa i wiele, wiele innych, Biblijnych, podstawowych doktryn…Baptyści wierzą w nieutracalnosc zbawienia, większość z nich żyje z Watykanem…Jest to typowy obraz zwiedzenia…

Co łączy cie z katolicyzmem? Katolicyzm mówi o jakimś bogu i ma cały szereg sposobów aby pracować by do niego kiedyś pójść. Jezus katolicki, to nie Jezus Biblii. Wszelka doktryna katolicka pochodzi od człowieka i jest związana z pogańskimi wierzeniami.

Jedność wypływa z tego, ze jesteśmy jednomyślni, tej samej doktryny, tego samego Ducha. Jedność wypływa z właściwego pojmowania Pisma. Inaczej niemożliwe jest aby mieć prawdziwa jedność, gdy biorąc pod uwagę doktrynę, i wymienione wcześniej aspekty, każdy ciągnie w inna stronę…

Na jakiej podstawie Jezus widział jedność uczniów? Mieli głosić ta sama Ewangelie, wierzyć w to samo[te same, Biblijne doktryny] oraz być ochrzczeni w Duchu Świętym!

Jezus nie tolerował niewiary, nakazał każdemu bez wyjątku aby zostali ochrzczeni Duchem Świętym oraz trzymali się Pisma. Mowa o Jezusie, „który nas przecież wszystkich łączy” w oderwaniu od Jego nauk i tego co on głosił i reprezentował jest zwiedzeniem.

Paweł wskazywał na ważność doktryn i debatował je pośród wierzących. Jak możesz mieć jedność z kimś kto odrzucił Biblijne zbawienie i modli się do idoli? Jak możesz chodzić w jedności z osobami, które odrzuciły chrzest i cierpkie słowa idą z ich ust odnośnie poruszenia Ducha?

Jedność nie jest nieokreśloną idea, odczuciem, poczuciem siły w wielkiej grupie. Nie jest to filozoficzno/ religijna idea. Nie jest to humanistyczne zgromadzenie grupy wzajemnej adoracji.

Prawdziwa Ewangelia i Chrześcijaństwo jest więc oparte na objawieniu Pisma i chodzeniu w mocy Bożej. Nie może katolik tego robić, ponieważ nie jest zbawiony. Jak Baptysta może być naśladowca Jezusa, kiedy Ten kazał uczniom zgromadzić się po dwóch i iść i głosić Słowo poparte mocą? Uczniowie, nawet przed chrztem w Duchu mieli zapodane co jest Wielkim Nakazem Misyjnym: głoście, leczcie chorych, uwalniajcie zniewolonych, wskrzeszajcie zmarłych, deptajcie po sile szatańskiej.

Baptysta popatrzy- no, to nie dla mnie. Ja to inaczej mam wyłożone…Wiec, gdyby Jezus mu kazał to zrobić, on pobiegłby do swoich nauczycieli „innej ewangelii”, albo by się zgorszył…

Katolik powiedziałby, ze on ma tradycje. Jedność z nimi wymagałaby by aby była przynajmniej „eucharystia”, każdy by miał różaniec i stal by wielki obraz, przed którym wypadałoby przyklęknąć. Nie mówiąc już o możliwie do „prawdziwego boga katolicyzmu”- Maryi. Ale powiedz- toż to zakazane Biblia. Jak więc jest możliwa jedność ekumeniczna? Jedynie jest możliwa gdy porzucisz w to co wierzysz i staniesz się milutkim, całującym czółko i policzek, Judaszkiem Iskariotkom…który nie zdążył jeszcze wyjść od spotkania w zborze, a pędzi już do religii…

Porzucając więc nasze, 21 wieczne filozofowanie, humanizm, socjologie, ludzka teologie, popatrzmy do Biblii. Jeśli nie masz Biblijnego, opartego na Piśmie Chrześcijaństwa, to …nie masz go wcale…

Jak możliwe jest, ze Billy czy Franklin Graham przyjeżdża do Polski a Charyzmatycy i Zielonoświątkowcy dostają „religijnych drgawek”. Tych dwóch nawet nie uznaje Ducha…Na ich krucjatach NIKT NIGDY nie został uzdrowiony z kataru ani nawet małego pęcherza na odbycie! Nie wygonili żadnego demona! Nikogo nie wskrzesili z martwych! Bóg nie uczynił malusieńkiego cudu w ich życiu- jak więc, do cholery(tak niereligijnie) oni są „liderami”? Czego?

Kim oni są? Kogo oni reprezentują? Czy czytali jaki jest Wielki Nakaz Misyjny? To jest TA EWANGELIA I TA KRUCJATA, KTORA ZOSTAWIL JEZUS I NIE MA INNEJ DROGI. TO INNE TO DIABEL I ZWIEDZENIE!

O wielki ewangelisto- potrzebuje uzdrowienia? Tak, moje dziecię, Jezus pomoże ci nosić wspaniałą probe,którą „Pan Bóg” nałożył na ciebie…Ale ewangelisto z USA, potrzebujemy wygonić demony…Nie, nie słodki bracie i siostro…lekarze się wspaniale wami zajmą w zakładzie psychiatrycznym…I my napiszemy wam referencje!

Ale wielki i czcigodny bracie zza oceanu, może przyjąłbyś chrzest w Duchu, manifestacje języków i dary…Oj,oj słodki bracie i jeszcze słodsza siostro…tutaj się różnimy…tylko się nie obraz…nie, nie słodki bracie i słodka jak miód siostro…tutaj skończymy nasza poradę…

Jak możliwe, ze są tam ludzie, którzy „tez wierzą w Jezusa” i odrzucają jasne nauki Pisma. Wezmijcie Ducha Świętego, mówi Jezus…a oni: ot, słuchałem cie do tego momentu…

Charyzmatycy i Zielonoświątkowcy są w kryzysie! Dziedzictwo Ducha nie może być zamienione na pseudo- Ewangelie i pokwikiwanie ciała i burzy mózgów teologów i ewangelistów, którzy odrzucają słowo Jezusa…

Religia zakradła się by nas pochłonąć, gdzie więc żar i moc Ducha???Gdzie „moc Eliasza”, o której śpiewamy? Eliasz obalił religie i jej wycięte z drewna straszydła…O, nie bracie, nie, nie- istotnie śpiewamy o ”dniach Eliasza”…ale . STOP. Ja dokończę- ale dzisiaj tańcujecie z Baalem, zataczacie piruety wokół Aszery…i cudzołożne serce dało się znowu uwieść…Jak wielkie jednak jest zwiedzenie ekumenizmu…

Pogańskie Walentynki czyli Idy Lutego 2017

geneza_walentynek2

Walentynki, zaadoptowane w poczet świąt katolickich przez papiestwo maja swój początek w religii pogan i ich rytuałach. Związane są one z Festiwalem Wilków (orygin. Lupercalia) oraz świętem zwanym Februalia. Lupercalia pochodzą ze starszego festiwalu w Grecji zwanego Lykaia. W historii można zauważyć pewna prawidłowość, ze stare rytuały wędrowały możliwie od Babilonu po kolejne cywilizacje i nie po raz pierwszy wiele rzeczy, które obserwujemy w Imperium Rzymskim, były wzięte od Greków.

Festiwal Wilków związany był z rytuałami, które miały zapewnić płodność kobietom Rzymu. Kto stal za tym festiwalem? Demon o nazwie Lupercus(inaczej zwany Pan lub Faun). Wiec geneza Walentynek pochodzi od dnia, w którym Rzymianie świętowali rocznice założenia świątyni demona- wilka. Rytami przewodzili „bracia wilka” czyli Luperci, odziani w skory. Oni to zajmowali się magia i ofiarowywali dwa kozły oraz psa. Jako „romantyczny motyw”, owi kapłani wilka cieli skore tych zwierząt na paski i biegali po mieście chłoszcząc tymi rzemieniami panny i kobiety (swego rodzaju Pięćdziesiąt twarzy Greya).

Interesujące jest to, ze katolicy w 5 wieku dalej obchodzili Lupercalia, więc papież Gelazjusz I postanowił „skończyć ta tradycje” i przenieść ja na grunt katolicyzm tylko z nazwa „Świętego Walentego”.

Wypada dodać, ze Pan był demonem – kozłem, związanym z nieposkromiona pożądliwością.

Patrząc na festiwal w Grecji- Lykaie, widzimy, ze pierwotnie ten festiwal był związany z ofiara z człowieka, która Rzymianie zmienili na ofiarę ze zwierząt. Ich patronem był Zeus Lykaios, czyli wilk. Ten festiwal odbywał się w nocy, i dotyczył wąskiej grupy ówczesnego kultu, który gromadził się co 9 lat by złożyć ofiary z ludzi dla wymienionego Zeusa Lykaiosa. Spożywali oni te fragmenty ludzi, co miało zmieniać ich w wilkołaków.

Jak widać z historii, Rzymianie nie mogli świętować tego publicznie, więc zamiast ludzi- obdzierali ze skory zwierzęta…W naszej cywilizacji tego typu świętowanie byłoby niemożliwe (z oczywistych przyczyn) więc dorobili do tego historie „świętego” i dzisiaj mamy „piękny festiwal zakochanych”…

Lupercalia obchodzono w okolicach 15 Lutego, a podobny festiwal, Februalie (nazwane od demona zwanego Februus(w Polsce jego odpowiednikiem jest Weles)) miał miejsce między 13 a 15 Lutego. W kalendarzu Rzymian, w 13 Lutego nazywało się Idami Lutego.

Patrząc na okoliczności powołania tego „święta” należy zadać pytanie: jak Protestanci mogą świętować to święto? Czytamy o jego genezie, widzimy ze związany jest on z kultem demonów- więc czemu ludzie mieli by zignorować ten fakt?

Jak pogodzić „święto zakochanych” z tym świętem? Okazujmy miłość bliskim nam osobom, ale bynajmniej nie w sposób pogan, którzy nie znają Boga! Nie w ten dzień i nie w ten sam sposób!

Kiedy patrzysz na kartki z „aniołkiem” strzelającym w serce ukochanej, to co to za postać? Jest to demon związany z wzbudzaniem miłości, seksu itd. zwany Kupidem/Erosem. Kupid ma być synem Wenus i Marsa. Eros był synem Afrodyty, która znana jest pilnym studentom Biblii z nazwy Aszera, której „mężem” był Baal…Uf, tu robi się ciekawie!

Eros/ Kupid jest Tammuzem, synem Innany/Ishtar/Ashtarte/Ashery! W Babilońskim kalendarzu 4 miesiąc był zwany Araḫ Dumuzu, czyli Miesiąc Tammuza. Ten miesiąc odpowiada naszemu Czerwcowi/ Lipcowi!

Isztar była czczona w miesiącu zwanym Araḫ Ulūlu(Sierpień/Wrzesień) a Marduk/ Baal/ Nimrod w Araḫ Samna(Październik/Listopad)! Jak widać, czczenie starożytnych demonów przetrwało do naszych czasów!

Co ma to wspólnego z czczeniem Jahwe? Czyż Bóg nie sądził Izraelitów za to ze czcili te bożki? Okazujmy miłość naszym najbliższym, ale nie po pogańsku (bo akurat świat tak świętuje!), bo…co za miłość im okazujemy?

Przeżycia i widzenia- od Boga, wroga czy z ciała?

Wielu Protestantów chce przeżyć więcej z Bogiem, stad oczekuje, ze Bóg będzie do nich mówił. Aby zrozumieć i rozpoznać co stoi za wrażeniami, musimy zajrzeć do Pisma i przyjąć właściwy model Protestantyzmu.

Popatrzmy na Piotra. Piotr mógł być otwarty zarówno na Boga, oraz niedługo potem na diabla. Z czego to wynika? Musimy zrozumieć,ze Chrześcijanie również potrzebują uwolnienia.

Kiedy doznajesz zbawienia, przyjmując Jezusa jako Pana i Zbawiciela, a potem chrztu Duchem Świętym, twój duch zostaje zapieczętowany dla Boga. Demony muszą z niego wyjść. Co jednak z ciałem, dusza i umysłem?

Nie wiemy dokładnie jakie drogi miał pootwierane Piotr, zanim został Protestantem! Jako rybak, mógł być uwikłany w pijaństwo, seks itd. Potem widzimy jak Duch Święty z zewnątrz( Piotr nie był ochrzczony w Duchu dopóki nie przeszedł chrztu- czytaj Dzieje Apostolskie 2) objawia mu coś co było poza jego umysłem i zmysłami! Ponieważ siły ciemności musiały siedzieć blisko, demon zareagował z jego ciała i bynajmniej nie zaczął przeklinać(choć mógł- zależy od typu demona). Co tam widzimy? Demon zaczyna mówić humanizm, ale nie Pismo!

Możemy tu dojść do wniosku, ze Piotr, gdyby tylko znal Pismo o Mesjaszu oponował by wypowiedzenia tych slow…Piotr jednak wówczas nie znal dobrze Pisma(co nadrobił później) i luka doktrynalna otworzyła możliwość, ze demon „wciął się do rozmowy” i …Jezus to zauważył! Jezus zgromił demona, który mówił z Piotra!

Podobnie będzie w innych kwestiach. Błędy doktrynalne (i fałszywe doktryny)są jednym z dojść demonów do człowieka. Większość Protestantów nie była uwolniona od demonów a ich wiedza na ten temat bardziej przypomina wiedzę oglądaną w TV.

Sa „typy, rodzaje” demonów i stad ich reakcja może być inna. Inaczej zachowuje się „osoba”, w której rezyduje demon seksualny od tej, która ma demony religijne! Demony często wkopują się w osobowość, próbując się jak najbliżej zintegrować z człowiekiem i przekonać go, ze to on nie demon! Obserwujesz to cały czas, gdy ludzie zaprzeczają ze maja demony, renegujac ich zachowanie itd. do ciała…

Demony, podobnie jak ludzie maja wiele osobowości i zachowań. To, ze dana osoba się nie pieni i nie ryczy jak demon, wcale nie oznacza, ze nie ma demonów. One siedzą tam i są subtelne. One będą się „bronic”wyuczonymi doktrynami w kościele i z seminariów. Największą tajemnica jest, ze każdy ma demony i potrzebuje dozy uwolnień!

Nie banie się diabla” to za mało aby go wypłoszyć i wygonić z człowieka. Jest to jeden z kroków który musi prowadzić do rzeczywistego „egzorcyzmu”.

A więc, dana osoba ma demony (1)pochodzące z poczynań ich przodków, potem dochodzi do tego (2) ich własna „zabawa z grzechem”. Do tego modelu należy dołączyć możliwość demonizacji, ponieważ ich przodkowie mogli zostać przeklęci przez jakiś ludzi oraz…dana osoba mogła być pod wpływem tych przekleństw. Nie mówiąc już o fenomenach „fragmentów dusz” w człowieku.

A więc, dana osoba się nawraca, chrzest w Duchu opróżnia ich ducha(!) z demonów, jednak wciąż są rejony w ciele(organy, miejsca, głowa) gdzie rezydują złe duchy. Może się to objawiać, ze wciąż ma myśli o danych grzechach, co jakiś czas ma manifestacje itd. Demony rezydujące w duszy, umyśle i ciele(organach) będą grały grę w „chowanego” jak długo dana osoba nie zda sobie sprawy, ze to nie żadne ciało, ale DEMONY stoją za danym stanem. W większości kościołów mamy „counselling” i pastorzy „w dobrej wierze” radzą ludziom po cielesnemu, co robić z demonicznym problem! Potem ogarnia ich gniew i frustracja, gdy te metody nie działają, albo gdy problemy wciąż powracają!

Demony siedzące w ciele mogą próbować dawać ci fałszywe odczucia. Przykładem może być, gdy osoba zachęca cie do uwolnienia, ty nagle, ni z tego ni z owego jesteś zły, czujesz jak wszystko „buzuje” w tobie i szukasz wymówek…Z kolei kiedy stoisz w wierze o coś, demon może cie atakować myślowo, klekotajac „iż to nigdy nie nastąpi”. A więc mamy tu jeszcze jedna zmienna w naszych Protestanckim życiu…która była zbyt długo pomijana…

Atak duchowy” może mieć rożne formy. Mogą być to niewyrzucone demony, które atakują cie w danej chwili(np widza, ze masz jechać na uwolnienie i robią co mogą aby cie zniechęcić- złe samopoczucie, wymioty, „sraczka” itd. ). Kiedy ty odmawiasz jechać, nagle wszystko się normuje. I demon wola: Widzisz? Uwolnienie nie jest od Boga!

Atak duchowy” może być tez gdy człowiek podchodzi do ciebie i podobnie jak Piotr gadał do Jezusa, by go odwieść od wiary i drogi Bożej! Wreszcie, „atak duchowy” może przyjąć formę oblężenia demonów, wysłanych na misje przeciwko tobie…oraz może to być „astralna projekcja”…

Jeśli nie uwzględnisz w swoim Protestanckim życiu demonicznej zmiennej na osi naszego pojmowania, to twój obraz będzie nie tylko niepełny, ale wadliwy…Zaczniesz „bić ciało”, a demony będą miały swoista piekielna zabawę z twoim umysłem i emocjami! Co może być bardziej okrutnego niż, gdy cierpisz, „Bóg w tobie”(może okazać się demonem!) każe ci „cierpieć dla Chrystusa”! Ty wołasz: Dzięki Jezus! Na chwale Pana cierpię! Demony w środku pękają jednak ze śmiechu: ten wariat myśli, ze Bóg mu każe cierpieć! Dobrze- to tylko gra dla naszych celów! Chłopaki- dawaj- pomęczymy go chorobami i odczuciami!

Ba, taka „teologie” głoszą z seminariów i pulpitów, wyśmiewając: my tam nie wierzymy, ze są demony! Czujesz? Diabeł postawił diabelska karuzele z diabolicznymi atrakcjami pośród nich! I jego „teologia”(a może diablo -logia) jest głównym tematem w ich wykładach!

Stad, Biblia w oświeceniu/objawieniu od Ducha jest zawsze naszym odnośnikiem- nigdy emocje, uczucia i wielkie wywody religii!

Demony, które rezydują w tobie mogą dawać ci cały szereg „potwierdzeń”iż dana teologia, nauka, kierunek itd. jest od Boga. Demony śmieją się z bez- Biblijnych Charyzmatyków i Zielonoświątkowców, którzy odrzucają Biblijne doktryny!

Demon seksualny, będzie usprawiedliwiał i „bil cie, oskarżał”, ze jesteś świntuchem. I to ty!(bo przecież „Chrześcijanin nie może mieć demona”?). Ty będziesz beczał, miał wyrzuty itd. zamiast WYGONIC potwora, który sam daje ci te rzeczy, a postem rozkoszuje się, kiedy ty myślisz, ze to TY sam!

Demon biedy, da ci piękna „teologie”, będziesz płakał, jak to nie masz kasy, ale Bóg cie miłuje(po czym będziesz obmyślał kolejna strategie jak by tu wyciągnąć kasę od ludzi!)

Demon okultyzmu, rezydujący gdzieś w otchłani twojej duszy, może nagle się ujawnić i pięknie „prorokować” z łzami w oczach! Powiesz- ale ze mnie prorok! Szkoda, ze to było niebiblijne!

Stad Biblia wola do mądrych w 21 wieku: badajcie duchy! A tu potrzeba powrócić do „starych”(ale jarych!) sposobów na Chrześcijaństwo: chrzest, dary i ich używanie! Demona nie rozeznasz „bozim rozumkiem” i twoim „wrodzonym sprytem” i darem humanistycznym. Patrzysz rozumem: gdzie tu ten demon! Aby zobaczyć atom, musisz mieć specjalne narzędzie- sam rozum nie wiele się tu zda. Podobnie, aby rozeznać demona, potrzebujesz aby Duch ci pokazał (z jego Duchowym mikroskopem)!

Druga sprawa, Jezus nawołuje do nakazu Misyjnego i doktryny: Wyganiajcie demony! Piotr był prawdziwym Protestantem, jednak gdy demon do niego mówił, on pomyślał, ze to „Bóg”!

Działanie demonów próbuje więc zdyskredytować działanie Ducha. Problem demonizacji szczerych Chrześcijan jest jednym z największych wyzwań naszych czasów!

Kiedy demony wychodzą, „oczyszcza się nasze pole widzenia” i możemy jaśniej i klarowniej słyszeć rzeczy od Boga!

Inni Zielonoświątkowcy biorą udział w spotkaniach modlitewnych z katolicyzmem.

W poprzednich artykułach próbowałem udokumentować fakt, iż niektórzy pastorzy z Kościoła Zielonoświątkowego spotykają się na modlitwach i wspólnych planach z katolicyzmem. Polecam zapoznać się z materiałami pod tym artykułem.

Z tego co widać, inne zbory tez uczestniczą w tej farsie ekumenizmu. Zacznijmy od byłego Prezbitera Naczelnego, Mieczysława Czajki ze zboru Betania w Szczecinie. Można go zobaczyć w zapowiedzi pod linkiem. Jest tez Zbór Zielonoświątkowy we Fromborku.

Przedstawiciele Kościoła Zielonoświątkowego (byli tez Adwentyści Dnia Siódmego) spotkali się w ekumenicznym spotkaniu (katolicyzm- Judaizm-Islam- Protestantyzm) w Pałacu Prezydenta Polski dnia 26 Stycznia 2017 roku(link). W 2016 r jednym z reprezentantów był biskup(Prezbiter Naczelny)Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce. Podobnie, przedstawiciele Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce spotkali się 16 Stycznia 2017 roku z katolikami i ekumenikami w ramach „Spotkania Noworocznego”.

Pastorzy Zielonoświątkowi zapraszani są aby głosić w… „kościołach” katolickich a księża katoliccy wędrują by stać za pulpitami zborów Protestanckich. Przykład tutaj.

Myślę, ze coraz trudniej będzie ekumenicznym pastorom utrzymywać, ze w ich zborach jest wszystko w porządku.

Biskup Kościoła Zielonoświątkowego bierze udział w modlitwach z katolicyzmem i ekumenizmem

Damares- Chwała jest Twoja!

Próbują ukraść

Próbują używać

Twej chwały aby zaspokoić

ego człowieka by ICH promować

Ale (przecież) chwała jest Pana

Chwała należy się Tobie, Panie

Chwała jest Twoja, Panie

Próbują uczynić z Twojej chwały

stopień ich podniesienia

ale chwała jest Twoja

Chwała jest Twoja

Uwolnij moje serce od iluzji bycia czczonym i opiewanym

Abym nie zapomniał…

Abym nie minął się z większą wizją

Sługi, który wybiera Cie czcić

Chwała jest Twoja i będę ogłaszać

Nikt nie kradnie, nikt inny

Nikt jej nie rusza, nikt z nią nie igra

Należy do ciebie, chwała jest tylko twoja

Cały poklask i cała cześć

Wywyższenie i uwielbienie

Jest Twoje, jest dla Ciebie

Chwała należy się Tobie

Morza ryczą a wiatr ogłasza

Ze chwała jest Twoja, tylko Twoja, Panie

Cala natura, stworzenie i TWOJ kościół

Ogłasza, ze chwała jest Twoja

====

„Estão tentando roubar Estão tentando usar tua glória pra satisfazer o ego dos homems e os promover Mas a glória é tua Senhor, A glória é tua Senhor A Glória é tua Senhor Estão tentando fazer da tua glória um degrau pra crescer Mas a glória é tua Senhor A Glória é tua Livra o meu coração da ilusão de ser honrando e aplaudido Que eu não venha esquecer que se não for pra adorar viver não faz sentido Que eu não perca a visão que não há na terra maior posição Que a de um servo que escolheu te adorar A glória e tua e eu vou declalar A Glória é tua Senhor A Glória é tua Senhor Toda a honra e toda glória pertencem somente a ti A Glória e tua Senhor A Glória e tua Senhor Ninguém rouba ninguém toma, Ninguém mexe ninguém toca É tua a Glória é só tua Todo aplauso e toda honra Exaltação e Louvor Tudo é teu, É pra Ti A glória é tua Senhor Que rujam os mares, e os ventos declarem Que a Glória é tua, é só tua Senhor Toda natureza, a Criação e a tua Igreja declaram que a glória é tua A Glória é tua Senhor A Glória é tua Senhor Toda a honra e toda glória pertencem somente a ti A Glória e tua Senhor A Glória e tua Senhor A Glória é tua Senhor A Glória é tua Senhor Toda a honra e toda glória pertencem somente a ti A Glória e tua Senhor A Glória e tua Senhor”

Pastorzy Zielonoświątkowi biorą udział w „liturgii” katolickiej

Podczas tzw. Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w roku 2017, można zobaczyć apostazje niektórych pastorów z Kościoła Zielonoświątkowego. Wymieniałem niektórych wraz z ich zborami w poprzednim artykule (patrz link poniżej).

Jak okazuje się, jest ich więcej. Czytamy w PRASIE KATOLICKIEJ, że pastorzy z KZ w Nowym Sączu czy KZ w Koszalinie i jego pastor M. Kurukiewicz, są „przynagleni” aby iść i uczestniczyć w praktykach herezji w kościołach katolickich i nie tylko.

Na zdjęciach z prasy katolickiej widać pastorów siedzących na „honorowych miejscach” tuz przy księżach katolickich, tuz pod obrazami…wyobrażeniami i krucyfiksami…

Gazeta katolicka podaje, iż te spotkania np. w Nowym Sączu są regularne i odbywają się od 13 lat, co daje nam rok 2014!

Dyrektor Misji Krajowej Kościoła Zielonoświątkowego bierze udział we mszy