Niebiblijni Protestanci przerażeni Donaldem Trumpem!

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych pokazały nam wielka prawdę: lewica Protestancka lubuje się w odstępstwie i je usprawiedliwia, ale nie daj Boże jak przyjdzie ktoś i nazwie rzeczy po imieniu! To „antychryst”…

Za kadencji Obamy promowana była aborcja, zboczenie i Islam…ale nikt nie protestował. Przywyknęli do takiego „środowiska”, w końcu u nich jest to samo tylko odbywa się to w budynku, więc jest „święte”…Jak długo nikt nie mówi o grzechu, braku mocy w kościele i rozkładzie, tak jest cisza…

Z powodu tego, ze nasze kościoły przejęła lewica, dlatego wszelkie zachowanie, które jest zgodne z Pismem, ale sprzeczne do ich „czuć” i relacji kumoterstwa będzie nazwane „antychryst”.

Rozkład rozwija się dobrze, gdy klimat temu sprzyja…Jeśli nie sprzątasz w domu, to stwarzasz klimat muchom aby się zaległy i fruwały ci nad głowa, pstrząc meble i zatruwając otoczenie. To samo dzieje się, gdy lewacy seminaryjni przychodzą by obalić Biblie i normalność, poziom, który oczekiwany jest przez Jezusa wobec każdego Protestanta- zaczyna się zgnilizna…

Wielu liderów zdaje się zakrywać fotel kocykiem, ale pod spodem siedzi mucha i robi brzydkie rzeczy. Wrogiem kościoła jest ten, który ten kocyk podniesie i wskaże rosnącą tam apostazje i zgniliznę!

Oto ten, który dzieli, „oskarżyciel braci” i zasiewacz „niepokoju”. Istny „antychryst”? Nie, nabiorą się tylko ci którzy kupili ich lewaczy ekumenizm…

Donald Trump robi porządki na wszystkich poziomach Rządu w Ameryce. Rośną miejsca pracy, ludzie nabrali nadziei, ze jest przyszłość dla Ameryki…Lewactwo jednak chodzi i protestuje: „rozłamy, podział, hejter, Hitler”! To samo jest w kościele…

U niektórych wyhodowali istne bajoro- jak weźmiesz kija i poruszysz tafle wody, to wszystkie dziadostwo wzlatuje by cie zaatakować! Gdy Bóg poruszy bajora kościelne, zobaczysz rozwody, niemoralność, apostazje, fałszywych proroków, chorobliwy brak wiary i mocy Ducha. Skąd dziwić się, ze nie ma u nich służby uwolnienia od demonów? Przecież demony nimi sterują!

Zbory i poszczególni Protestanci w Duchu podobni są do domu. Jeśli go nie sprzątasz, jeśli wprowadzasz wszelki badziew, jeśli pozwalasz by zarósł dziadostwem- to szybko pojawi się chory klimat i nieproszeni „mieszkańcy”. Otwierasz szafę – stado much „bucha” ci w twarz, wchodzisz do kuchni i słyszysz klapiące łapki szczurów jak smerfują po podłodze pod lodówkę i za meble! Zaglądasz do kredensu- tam „żywe” jedzenie porusza się same! Mamy inwazje!

Jeśli dopuszczane jest to co jest dzisiaj dopuszczane to co tam mamy? Lewica zbyt długo nakrywała kocyk na upstrzone przez muchy meble, szczury są karmione zamiast być tępione. Do tego dochodzi żałosna mantra: jest dobrze! Kościół jest ok!

Wrogiem jest ten co przychodzi by zrobić porządek…

Stad co dziwnego, ze promujący aborcje, zboczenie i Islam „wierzący” Amerykańscy widza Trumpa jako „antychrysta”? Jeśli przywyknąłeś do barłogu, a ktoś przychodzi by posprzątać – czyż nie jest „wrogiem kościoła”? Czyż nie boimy się rzucać na niego bluzgi, mówić źle, wiedząc ze ma racje?

Wiec, lewica zmienia postrzeganie. Antychrystem nie jest już bałwochwalczy papież, ale …wrogowie ekumenizmu i ci co pokazują grzech…Biblia mówi: biada tym, którzy nazywają dobro złem a zło dobrem! Biada zwodzicielom! Biada promotorom rozwodów jako „nowej drogi od Pana”…

Gdyby Jezus chodził dzisiaj w ciele pośród nas, gdyby był Jeremiasz, Izajasz…nasi liderzy domalowali by mu wąsa Hitlera…To „wywołujący podziały”, „oskarżyciel braci” i wzburzyciel ich niezdrowego i niebiblijnego bajora niewiary i odstępstwa…