Adwentyści Dnia Siódmego: Nie taki Wikariusz straszny…

Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w Lublinie próbuje wysyłać swoją postawą pewien przekaz dla swoich pobratymców: Wiesz, okazuje się, że nie taki Wikariusz straszny…W tym roku ten zbór otworzył swoje odrzwia dla katolicyzmu, ekumenizmu i innych denominacji. Vicarius Filii Dei, zdaje się być przekaz wcale nie oznacza 666, ale może 777…w naszych czasach. No, przynajmniej tak przyjmijmy…
 
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego(jako jedyny który upatruje zbawienie w obchodzeniu soboty) głosił z pasją, iż jest to jedyny kościół a Rzym to wypełnienie Obj 17. Jak widać ci z Lublina już w to nie wierzą i na darmo poszły tysiące godzin kazań na ten temat…Cóż, trzeba się „zreformować” i dopasować do ekumenicznego klimatu 21 wieku…Kościół Adwentystów Dnia Siódmego głosi też, że ostatecznie wszystkie denominacje Protestantyzmu będą prześladować „jedynych i ostatnich” czcicieli Soboty…czyli „ostatni Boży Mohikanie”… Teraz Rzym i prześladowcy są sucie goszczeni za progami zboru…
 
Czyżby zwiedzenie czasów ostatecznych ostatecznie przemagało również „ostatnich, czczących jedynie w Sobotę, wierzących z Kościoła Adwentystów??? Jeśli tak to niedługo zobaczymy spektakt atakowania słynnych Adwentystów i re-definiowania ich jako prawdziwych ekumeników z Rzymem w duszy i ciele…Ellen White? Tak, wielce ekumeniczna…kochała Wikariusza…są na to dowody….No, a kto nie wierzy- to heretyk…terrorysta…
 
 Kto więc ostanie się jeśli Adwentyści, ślubując wierność Wikariuszowi…przejdą  na czczenie niedzieli? Po kogo przyjdzie Jezus?