Kościół Zielonoświątkowy i zmiana paradygmatu cz.1 : kobiety pastorzy

Ruch feministyczny odcisnął piętno na społeczeństwo w większości jego aspektów. Przyniósł też wiele skutków: rozkład ról mężczyzn i kobiet, niemoralność kobiet oraz przyjmowanie niebiblijnych ról.
Po dekadach, wiele kościołów Protestanckich ordynuje kobiety. Kościół Anglii bryluje obok Ruchu Charyzmatycznego. Co jednak Biblia na ten temat? 
Jak się okazuje obecny biskup jest za pomysłem. Podoba też mu się ekumenizm, na który uczęszcza w każdym roku. 
Kościół przeżywa tarcia w stylu Biblia i jej paradygmat vs ten promowany przez świat. Mamy liderki, kobiety prowadzą biznesy, mąż zostaje w domu z dziećmi, coraz więcej kobiet decyduje się na założenie rodziny późno, ze względu na karierę. 
Biblia pokazuje model rodziny oraz relacje w domu i społeczeństwie. Mąż jako głowa domu, facet na czele zboru. Biblia jednak pokazuje co powinna robić kobieta.
Logicznie po wielu latach czytania Pisma i chrzcie w Duchu- przychodzi i głoszenie. To naturalne. Inna kwestia- te znaki będą towarzyszyć tym, KTÓRZY UWIERZYLI. Kto wierzy? Mogą dzieci, kobiety i mężczyźni…
O jakich znakach mówimy: leczenie chorych, wskrzeszania zmarłych, wyganianie demonów, cuda i znaki- te rzeczy powinny być na porządku dziennym w każdym zborze. 
Kobieta więc: będzie miała przekaz, Bóg będzie manifestował dary Ducha Świętego…Problem jednak pojawia się w hierarchii. Jako zbory nie możemy przyjmować modelu Jezebel-Ahab. Mąż musi być mężem a żona- żoną. Inaczej będą i są problemy. To samo w zborze. Kobieta nie ma stać nad mężczyznami.
Kobieta powinna głosić Słowo, modlić się, wstawiać, mieć osobistą relację z Bogiem, usługiwać ludziom, wyganiać demony, leczyć chorych, wskrzeszać z martwych…Nie ma w tym żadnego problemu…
Problem: Kwestia zarządzania mężczyznami…