Dyrektor Misji Krajowej Kościoła Zielonoświątkowego bierze udział we mszy

Kolejny szok, zawód, rozczarowanie…

Może zabrzmi to szokująco dla wielu z Kościoła Zielonoświątkowego, ale jeden z pastorów KZ, który jest dodatkowo Kierownikiem Misji Kościoła Zielonoświątkowego właśnie uczestniczył we mszy katolickiej (caly artykuł można przeczytać pod linkiem).

Pastor Muszczyński, ze zboru Kościoła Zielonoświątkowego „Ostoja” w Opolu, właśnie uczestniczył w mszy katolickiej podczas tegorocznych obchodów Tygodnia Modlitw O Jedność Chrześcijan.

Jest to kolejna osoba, po biskupie Kamińskim, pastorze Leszku Mosze, która zajmuje wysokie stanowisko w Kościele Zielonoświątkowym i zarazem daje do zrozumienia kierunek, w którym chce aby ten kościół poszedł na następne lata.

Myślę, że podstawą do tego kroku był jego artykuł na blogu, w którym sugeruje, że msza katolicka to to samo co wieczerza (link). Dodatkowo od jakiegoś czasu pojawiły się niepokojące jego nawoływania do „innego traktowania katolików”, niosące echa kontrowersyjnych wykładów prezbitera Mochy, który wywołał prawie burze pośród Zielonoświątkowców.

Gość.pl jasno pisze, że pastor Muszczyński „uczestniczył w liturgii katolickiej”. Tam obok ludzi należących do Polskiej Rady Ekumenicznej traktował katolików jak zbawionych ludzi, modląc się obok nich i poprzez uczestnictwo we mszy, chciał pokazać ludziom z Kościoła Zielonoświątkowego: to nic takiego, możecie mnie naśladować. Widzicie? Wziąłem opłatek…i nic się nie stało…

Myślę, że taka postawa pokazuje jawne zwiedzenie oraz to, jak ekumeniczny chaos dostaje się do Kościoła Zielonoświątkowego, przez tego typu ludzi. Obserwujemy postępująca duchowa schizofrenie pośród niektórych liderów.

A kiedy lider idzie w zwiedzenie, zmienia się z osoby, która jest przykładem wiary dla współ – wierzących Zielonoświątkowców czy Charyzmatyków a staje się kamieniem potknięcia, dezorientacji duchowej i odejścia od tożsamości i nauk Pisma.

Pastor Muszczyński był katolikiem i nie mógł znaleźć Boga pośród ikon, obrazów i ludzkich nauk…Teraz udaje że „zapomniał” i wraca do miejsca, skąd go Jezus kiedyś wyratował…Bynajmniej nie aby głosić Ewangelie…ale aby ogłosić- „tam jest OK. Nic się to nie rożni od KZ.”

Myślę, ze wierzący z KZ powinni być oburzeni…

W Tygodniu Modlitw o Jedność „Chrześcijan” w roku 2017 biorą tez udział inni „pasterze”. Katolickie ulotki wymieniają Kościół Oaza, którego pastorem jest Marek Wółkiewicz, Kościół Zielonoświątkowy w Świdwinie, z pastorem Adamem Ciućka oraz Kościół Zielonoświątkowy w Poznaniu, z pastorem Piotrem Wisełką.

Co chcecie nam tym pokazać? Grzeszycie jawnie i już się nic nie wstydzicie? Jesteście tylko motywatorami dla ludzi aby opuszczali wasze zbory i pomagacie im w tej decyzji!