Historia dialogów katolicko-Zielonoświątkowych (1972-2018)

Ekumenizm czyli cel uświęca środki…

Obserwuje światek ekumeniczny od lat i chciałbym zauważyć pewną prawidłowość. Ekumenizm ucieka się do wszelkich dostępnych metod aby popchnąć swój przekaz w eter. Zmienianie historii, szantaż emocjonalny, zaprzeczanie oczywistych faktów, czy kłamstwo. Przypomina się tutaj technika którą Jezuici używali od lat: cel uświęca środki czyli religijny krzyżyk za plecami…

Popatrz na pastorów ekumenicznych i ich kibiców…Aby karmić swoją tłuszczę i „przekonywać” ich o „prawdzie” ekumenii- ci niezgrabnie zaprzeczają, minimalizują, udają że nie słyszeli, udają że „tych rzeczy nie ma w kościele Zielonoświątkowym…by obrócić się na pięcie i pomaszerować wprost na spotkanie ekumeniczne….

O co tutaj chodzi? Czy kłamstwo dozwolone jest w zborach w 21 wieku? Czy zachowanie typu manipulant jest fair dla ”ekumenicznych sług Kościoła„?

Po latach- stwierdzam jawnie: wszystko przechodzi (poza Prawdą ) i istotnie cel musi uświęcać środki, przeinaczanie jest na porządku dziennym, zaprzeczanie oczywistych zachowań- obfituje u wielu…zmiana historii dokonywana jest subtelnie i każdy udaje że nic się nie zmieniło…

Cyrk kłamst jest robiony na naszych oczach, ale wierzący są tak zakręceni i uśpieni zapewnieniami bez podstaw, że tylko poteżny szok jest w stanie obudzić wielu z ich ekumenicznego snu…

 

Wielkanoc 2018- dzień „bogini” Eostre

Wielkanoc 2018- dzień „bogini” Eostre
 
Czyli synkretyzm pokościelny…
synkretyzm_ekumenizm
 
” I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Czy widzisz, co oni robią – te wielkie obrzydliwości, których dopuszcza się tutaj dom izraelski, aby mnie oddalić od mojej świątyni? Ale ty zobaczysz jeszcze większe obrzydliwości. (7) I zaprowadził mnie do bramy dziedzińca, a gdy spojrzałem, oto w ścianie była dziura. (8) I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Przebij ścianę! A gdy przebiłem ścianę, oto było tam przejście. (9) I rzekł do mnie: Wejdź i zobacz te straszne obrzydliwości, które oni tutaj popełniają! (10) A gdy wszedłem i przyjrzałem się, oto tam na ścianie były wszędzie wokoło wyrysowane obrazy wszelkich płazów i bydła, ohydy i wszystkie bałwany domu izraelskiego. (11) A siedemdziesięciu mężów spośród starszych domu izraelskiego z Jaazaniaszem, synem Szafana, stojącym wśród nich, stało przed nimi, a każdy miał w ręku kadzielnicę. Woń dymu kadzidlanego unosiła się w górę. (12) I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Czy widziałeś, co robią starsi domu izraelskiego w ciemności, każdy w swoim pokoju z obrazami? Mówią bowiem: Pan nas nie widzi, Pan opuścił kraj. (13) I rzekł do mnie: Zobaczysz jeszcze większe obrzydliwości, które oni popełniają. (14) I zaprowadził mnie do wejścia północnej bramy świątyni Pana; a oto siedziały tam kobiety, które opłakiwały Tammuza(15)Wtedy rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? Ujrzysz jeszcze większe obrzydliwości niż te. (16) I zaprowadził mnie na wewnętrzny dziedziniec świątyni Pana. A oto u wejścia do przybytku Pana, między przedsionkiem a ołtarzem, było około dwudziestu pięciu mężów; ci, tyłem zwróceni do przybytku Pana, a twarzą ku wschodowi, zwróceni ku wschodowi oddawali pokłon słońcu. (17) Wtedy rzekł do mnie: Synu człowieczy! Czy widziałeś to!” Ezechiela 8
 
 
Wielkanoc to kolejny, zaczerpnięty od pogan festiwal. Od kilku lat trwają też prace aby ramach „ekumenizmu” papieskiego zgodzić się aby Protestanci, katolicy i Prawosławni uzgodnili jedną, wspólną datę na obchodzenie Wielkanocy- jeden z małych kroczków w wielkiej ekumenicznej pracy…i powrotu na łono Rzymu…
 
Zanim powstało Chrześcijaństwo Biblijne, od tysięcy lat Żydzi obchodzili Paschę. W tym samym czasie poganie różnej maści i wyznania- celebrowali ich święta związane z wiosną i przesileniem wiosennym. Gdy na scenę wkroczył Chrystus- On stał się „Naszą Paschą”-On przelał krew abyśmy mogli dostąpić zbawienia, obmycia z grzechów czego niewątpliwie krew zwierząt nie mogła uczynić.
 
Pierwsi Chrześcijanie nie celebrowali Wielkanocy. Oni przyjęli to co dokonało się na krzyżu  i samego Jezusa. Potem, szatan(a robił to często w historii) przyszedł z rytuałami, celebracjami itd by wprowadzić swój substytut. Powstało Prawosławie i katolicyzm. One przejęły celebracje pogan i ubrali je w religijne pozory.
 
Symbolika „Easter” związana jest z kultem płodności. Angielska nazwa na Wielkanoc pochodzi od bogini germańskiej/anglo-saskiej Eostre. Poganie obchodzili święta ku jej czci w miesiącu Kwietniu o nazwie Ēosturmōnaþ.
 
Jajka i zające pochodzą od kultu Eostre oraz bogini „miłości” Freyi. Rytualizm Wielkanocy nawiązuje nie do Paschy ale do święta ze starożytnego Rzymu o nazwie Hilaria. Hiliaria honorowała bogini Kybele podczas „przesilenia marcowego”. Pościli, odmawiali sobie jedzenia i umartwiali się z powodu Tammuza(Attisa). Te rytuały potem weszły do katolicyzmu, Prawosławia, a także niektórych Protestanckich denominacji.
 
Pogaństwo celebrowało Tammuza i cykl pór roku, corocznie. Jezus nie ma z tym nic wspólnego. On umarł RAZ jeden i jego ofiary nie da się ani powtórzyć, ani nie trzeba pościć co roku, tym bardziej nie obchodzić starych, Babilońskich rytuałów.
 
Gdy Izrael wyszedł z Egiptu- Bóg oczyścić go chciał z naleciałości pogańskich. W Egipcie czcili Tammuza jako Ozyrysa. Jahwe zakazał im praktyk tego kultu. Potem Izrael w miarę upływu czasu zaczął łączyć się z poganami w kulcie. Gdy przyszedl Chrystus- On przyniósł prawdę zarówno dla Żydów jak i pogan. Pierwszy kościół to znał. Poganie mieli pójść za prawdą Pisma, nie za Żydowskimi czy pogańskimi tradycjami. 
 
Po 100 roku a.d szatan zaczął tworzyć swój synkretyzm i „substytut” Chrystusa i jego nauk- katolicyzm i Prawosławie. „Na nowo” ludzi zaczęli czcić starożytne zwierzchności tylko tym razem pod pozorami religijnymi. 
 
Protestantyzm oczyścił się z wielu papieskich praktyk, ale dzisiaj w ramach ekumenizacji Protestantyzmu obserwujemy powrót do synkretyzmu pogańskiego i unii ze światowym kościołem, katolicyzmem…
 
 

Duchowny katolicki: Heretykami są odrzucający ekumenizm

Duchowny katolicki: Heretykami są odrzucający ekumenizm

Marcin Luter3
Instytucja zrzeszająca katolickich „biskupów” Polski, czyli Konferencja Episkopatu Polski ma swoje różne Rady. Jedną z nich jest Rada ds ekumenii. Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Ekumenizmu współpracuje z „Protestantami” z Polskiej Rady Ekumenicznej aby wchłonąć Protestantyzm(zostali Zielonoświątkowcy, Charyzmatycy i Adwentyści) do katolicyzmu. Na jednym z ich kongresów wypowiedział się katolik, szefu Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Ekumenizmu- niejaki Krzysztof Nitkiewicz:
 
„Mamy pewien problem z pojmowaniem ekumenizmu w Polsce. To nie ekumenizm jest herezją, tylko jego odrzucenie”
 
Ekumenizmu nie ma w Biblii, ale powstał w ramach „przeobrażenia” katolicyzmu podczas Soboru Watykańskiego II. Katolicyzm/jezuici opracowali sobie swoją interpretację Biblii(co katolicyzm robił przez setki lat) by zwieść Protestantów z powrotem na łono katolicyzmu. Dodatkowo ufundowana przez Jezuitów odstępcza Światowa Rada Kościołów(a Polska Rada Ekumeniczna jest jej „filią”) realizuje postanowienia Soboru pośród Protestantów udając, że to ich doktryna…
 
A więc, panie i panowie- czas się opowiedzieć. Dla katolickiego ekumenizmu- opór na który natrafili w Polsce jest HEREZJĄ w oczach papiestwa. DYKTATURA ekumeniczna wyraziła swoją opinię. Pokazała prawdziwą twarz. Na początku były podchody i zamydlania, teraz- oburzeni reakcją Polskich Protestantów na ich herezje- zaczynają puszczać parę…
 
Cóż, panie Nitkiewicz…sam wiesz że ekumenizmu nawet katolicyzm nie znał przez ponad 90% swojej działalności i istnienia. Ludzie nie są tacy głupi jak wam się wydawało . Jest wielu sprzedawczyków Protestantyzmu, ktrórzy dali się podejść- nie znają Jezusa- więc łatwo im jest Go sprzedać…
 
Po latach propagandy, ludzie zaczynają się budzić. Już nikt nie wierzy w ekumenizm, a wielu ekumeników musi się ukrywać i chodzić cichcem na wasze spotkania- bo boją się reakcji i krytyki…
 
Żyjemy w czasach post-ekumenicznych, gdzie kolejny sprytny plan papiestwa- spalił na panewce…Musicie, znowu siąść i wymyślić kolejny diabelski plan, bo Sobór Watykański II- wszyscy przejrzeli…Tyle lat, starań, zwodzenia…na nic…
 
ZWYCIĘSTWO! Amen!

Co pastor Leszek Mocha tak naprawdę sądzi o katolicyźmie?

Co pastor Leszek Mocha tak naprawdę sądzi o katolicyźmie?(pobierz w pdf:Co pastor Leszek Mocha tak naprawdę sądzi o katolicyźmie)

Wielu wierzących debatuje, wyrażając wlasne poglądy i widzimisię- jednak co oni mogą wiedzieć. Cóż lepszego niż posłuchać co dana osoba myśli na dany temat. Oto wypowiedzi pastora Leszka Mochy, które nie mogą pozostawić wiele wątpliwości:

„Powinniśmy szanować, miłować naszych sąsiadów katolików którzy żyją wokół nas. Powinniśmy robić to z pasją- nie kłócić się z nimi, nie potępiać, nie wytykać błędy jedni drugim…Powinniśmy zobaczyć wielkie wartości, które Bóg w ich życie włożył. Amen? Kiedy Bóg zmienił moje serce w tym temacie…kiedy zrozumiałem, że taka powinna być moja postawa…Kiedyś byłem bardzo dziwnym człowiekiem a także ewangelistą. Wydawało mi się, że jak ktoś nie jest Zielonoswiątkowcem to nie może już być prawdziwym Chrześcijaninem. Prawdziwym człowiekiem, który ma Ducha itd. itd. Aż to zostało zmienione. I Bóg zaczyna otwierać nam drzwi. Zaczyna robić nowe rzeczy. Przed nami jest dobry czas. Ja wierzę, że przełomy przyjdą, przychodzą i będziemy oglądać wielkie poruszenie. Otóż w Maju chociażby otrzymuję telefon, dzwoni do mnie gość z Warszawy, i mówi że jest koordynatorem spotkań- czuwań w Sankturium Maryjnym w Kodeniu. W Kodniu? Tak? Ja kiedyś tam usługiwałem, na ewangelizacji.  Organizowanej przez brata Zabłockiego…pastora Zabłockiego…I dzwoni i mówi tak: Czy to pastor Leszek? Ja mówię: Tak, przy telefonie. Otóż mam zaszczyt zaprosić na nasze czuwania abyś był głównym mówcą i wykładowcą na temat bożej miłości w Kodniu. Och, nowe rzeczy Pan czyni”

„Boże przebudzenie będzie różniło się od przebudzeń w innych rejonach świata, dlatego że Polacy są specyficzni. To jest szczególny naród i cała historia nam opisuje nasz kraj a więc musimy być przygotowani na takie specyficzne Boże działanie. I ja to już bardzo dawno podkreślałem, i nie zmieniłem zdania.  I takie mam odczucie, nie mówię że to ’tak mówi Pan’, absolutnie…że takie Boże przebudzenie może eksplodować właśnie w kościele katolickim.Że może przyjść taki moment, gdzieś tam na jakichś parafiach nagle zapali się ogień Ducha Świętego i niektórzy liderzy tego kościoła przeżyją pełne nowe narodzenie, zaczną głosić z odwagą ewangelię- tak jak ma to miejsce tutaj…Nagle przyjdzie Boży Ogień…i poruszy serca ludzkie i będziemy zadziwieni…I też mam bardzo takie przeczucie, troszkę zwiazane z obawą że może być to odrzucone przez wielu ewangelicznie wierzących Chrześcijan…Jako zwiedzenie, jako coś fałszywego…ale musimy być bardzo ostrożni, dlatego że nie możemy Boga zaszufladkować do szuflady: Kościół Zielonoświątkowy albo Ruch Ewangeliczny, bo to są tylko denominacje…a Bóg działa ponad- denominacyjnie. Ja zachęcam siebie i innych abyśmy byli wrażliwi na to, co Duch Święty będzie czynił w naszym kraju…Ja kocham Kościół Zielonoświątkowy, tu się nawróciłem, chcę służyć w tym zborze, w zborach Kościoła Zielonoświątkowego i w naszym kościele jestem w radzie Kościoła..ale musimy być elastyczni.Mysimy być otwarci. Bo Duch Święty wieje jak chce, amen? I Bóg zna klucz do serca polaków…Bóg zna najlepiej jak dotrzeć do naszego środowiska„ 

„Żyjemy w szczególnym kraju. Potrzeba wrażliwości Ducha Świętego. Powiedziałem: Kościele nie mamy prawa ewangelizować ludzi w Polsce…jeśli nie będziemy ich kochać…kochajmy katolików…Kochajmy tych ludzi, kochajmy bo nie ma innej drogi…Bo nie ma innej postawy, a jeśli chcemy mieć na nich wpływ, jeśli chcemy wpływać na nich musimy ich kochać, nie potępiać. Nie krytykować, nie wymachiwać palcem przed ich nosem…Nie pokazywać na nich palcem…Pamiętam jak podchodzili do mnie katolicy, którzy przyjeżdzali na Kongres i mówili: Pastorze, pierwszy raz ktoś powiedział, że nas też można kochać i trzeba kochać…bo zawsze dostawaliśmy po uszach…bo nas krytykowali. Byliśmy już tym zmęczeni…Ci ludzie się otwierają dla Boga. Niedawno głosiłem na konferencji w Łodzi, ta konferencja poświęcona darom Ducha, i przeżyciom duchowym. Całą sobotę. Dowiedzieli się o tym w kręgach Odnowy w duchu świętym i przyszły całe grupy…przyszło kilku duchownych…przyszło dwóch profesorów teologii katolickiej. Całą sobotę siedzieli na wykładach…Gdzie ja usługiwałem, skromnie- nawet mówiłem pastorowi Piotrowi : ja nie mam takiego języka akademickiego jakim oni się posługują. Oni mnie zrozumieją? Nie bój się- mówi- zrozumieją…Wiecie, powiem wam, że mieliśmy potem wieczór o chrzest w Duchu Świętym – oni pierwsi byli z przodu…Jeden z księży był koloratce , po pierwszej sesji ją zdjął, rozpiął swoją koszulę. Wszyscy byli po cywilnemu i tylu duchownych katolickich mnie w życiu nie wyściskało jak na tej konferencji. Mówił: pastorze jesteśmy poruszeni…Jesteśmy dotknięci Panem Bogiem, Bożą obecnością pośród was, Duchem Świętym …Bóg chce czynić przełomy w tym narodzie ale potrzebuje Danielów, którzy nie będą kalać się tym co jest na stole Babilońskim i będą wyróżniać się szczególnym Duchem, którego udziela nam Pan…„

Oto jego własne słowa. Nikt go nie przymusił aby to wyznał. Widać implikowanie zmiany w funkcjonowaniu Kościoła Zielonoświątkowego- w kierunku bliżej nieokreślonej „miłości”(sugerując że głoszenie Biblijnej Ewangelii bynajmniej ją nie jest). Pastor Mocha zdaje się zapowiadać udział tych pastorów, którzy porzucą „stare drogi” w katolickich imprezach- jak wymienione czuwania Maryjne w Kodnie. Swoją drogą nikt nie pyta go co on tam robił na takim czuwaniu? Strona Sanktuarium sugeruje, że owe czuwania to „różańce” oraz „godzinki” dookoła „świętego obrazu”…Jeśli ktoś zna go na tyle- zapytajcie jak poszło to spotkanie i dlaczego nic o nim więcej nie mówi?

Bóg zawsze czynił przebudzenia wg Jego Słowa. Czemu by Bóg miał nagle je nagiąć, zaprzeczyć? Czy Bóg działa w ten sposób, że mówi: dobra, czcij sobie bożki, jak długo Mnie przyjmiesz. Sorry, ale takiej ewangelii jak pastor sugeruje, nie znajduję w całym Piśmie. Przebudzenie to odejście od fałszu, błędów …nie ekumenizm, nie postawienie obrazu Maryjnego obok Biblii ewangelickiej…

Pastorzy- to wasze „nowe czasy” . Jak zamkniecie dzioby, to może jakiś ksiądz do was zadzwoni aby was umieścić w notesie, a mówić będziecie …ekumenicznie. O „miłości”- nieokreślonej, nie tej z Biblii…Księża będą was obłapiać, dziękując za „porzucenie hejtu Biblijnego”…

Czy to jest nowy ruch Boży pośród Kościoła Zielonoświątkowego? 

Inne(wywiad o katolicyzmie):

http://www.chn.kz.pl/index.php/teksty/item/kochajmy-katolikow

 

500 Lat Reformacji: Papiestwo nałożyło dwie bulle na Marcina Lutra i jego nauki

Po „wyczynie” Marcina Lutra, który obił się głośnym echem, papiestwo próbowało z początku aby „zabłąkana owieczka, Luter” zaparł się Pisma. Kiedy to nie poskutkowało „wikariusz Chrystusa” postanowił nałożyć dwie bulle, które są ważne po dziś dzień.

15 Czerwca 1520 roku Leon X nałożył bullę o nazwie „Exsurge Domine”, w której potępił nauki Lutra, zakazując ich i nakazując ich spalenie. Ta bulla miała tytuł Bulla contra errores Martini Lutheri et sequacium tj. Bulla przeciwko błędom Marcina Lutra i jego zwolenników.

Kolejna bulla, Decet Romanum Pontificem powstała by deklarować Marcina Lutra jako heretyka i nakazać jego natychmiastową ekskomunikę jako niebezpiecznego i zatrwardziałego odstępcy, który naraża się na „gniew boga”. Wydano ją 3 Stycznia 1521 roku.

Luter spalił obydwie publicznie.

Leon X dudnił: „…potępiamy i odrzucamy wszystkie te tezy lub błędy jako heretyckie, skandaliczne, fałszywe, obraźliwe dla pobożnych uszu lub uwodzicielskie dla prostych umysłów i przeciwko katolickiej prawdzie. Wymieniając je, dekretujemy i oświadczamy, że wszyscy wierni obu płci muszą uważać je za potępionych i odrzuconych”

„…podobnie potępiamy i całkowicie odrzucamy książki i wszystkie pisma i kazania wspomnianego Marcina, czy to po łacinie, czy w jakimkolwiek innym języku, zawierające wspomniane błędy lub którekolwiek z nich; i chcemy, aby uważano je za całkowicie potępionych i odrzuconych. Zakazujemy każdemu z wiernych obojga płci, na mocy świętego posłuszeństwa i zgodnie z powyższymi karami, które należy ponosić automatycznie, aby je czytali, głosili, chwalili, drukowali, publikowali lub ich bronili”

Exsurge Domine pisze o deklarowaniu Lutra za heretyka, paleniu jego dzieł, jego wyznawcy i on deklarowani jako „niebezpieczna i heretycka sekta”,

Papiestwo dalej uznaje Lutra za heretyka i podobnie cały Protestantyzm wbrew ich ekumenicznym podchodom i kłamstwom ich agentów…