Trump: Dekret Prezydencki w sprawie zapobiegania cenzurze internetowej (polski)

trumpcenzura2

Fragmenty:

„W kraju, który od dawna cenił wolność słowa, nie możemy pozwolić, aby ograniczona liczba platform internetowych wybrała mowę, do której Amerykanie mogą uzyskać dostęp i przekazać w Internecie. Ta praktyka jest zasadniczo nieamerykańska i antydemokratyczna. Kiedy duże, potężne firmy społecznościowe cenzurują opinie, z którymi się nie zgadzają, mają niebezpieczną moc. Przestają funkcjonować jako pasywne tablice ogłoszeń i należy je postrzegać i traktować jako twórców treści.

Rozwój platform internetowych w ostatnich latach rodzi ważne pytania dotyczące zastosowania ideałów pierwszej poprawki do nowoczesnych technologii komunikacyjnych. Dziś wielu Amerykanów śledzi wiadomości, pozostaje w kontakcie z przyjaciółmi i rodziną oraz dzieli się swoimi opiniami na temat bieżących wydarzeń za pośrednictwem mediów społecznościowych i innych platform internetowych. W rezultacie platformy te funkcjonują na wiele sposobów jako odpowiednik placu publicznego w XXI wieku.

Twitter, Facebook, Instagram i YouTube posiadają ogromną, jeśli nie bezprecedensową moc kształtowania interpretacji wydarzeń publicznych; by cenzurować, usuwać lub znikać informacje; i kontrolować, co ludzie widzą lub nie widzą.

Jako Prezydent jasno wyraziłem swoje zaangażowanie w bezpłatną i otwartą debatę w Internecie. Taka debata jest tak samo ważna w Internecie, jak w naszych uniwersytetach, ratuszach i domach. Niezbędne jest utrzymanie naszej demokracji.

Platformy internetowe prowadzą selektywną cenzurę, która szkodzi naszemu dyskursowi krajowemu. Dziesiątki tysięcy Amerykanów zgłosiły, między innymi niepokojące zachowania, platformy internetowe „oznaczające” treści jako nieodpowiednie, mimo że nie naruszają one żadnych określonych warunków świadczenia usług; wprowadzanie niezapowiedzianych i niewyjaśnionych zmian w polityce firmy, które skutkują niekorzystnością dla niektórych punktów widzenia; oraz usuwanie treści i całych kont bez ostrzeżenia, bez uzasadnienia i bez odwołania.

Twitter teraz selektywnie decyduje się umieścić etykietę ostrzegawczą na niektórych tweetach w sposób, który wyraźnie odzwierciedla nastawienie polityczne. Jak informowaliśmy, Twitter nigdy nie umieścił takiej etykiety na tweecie innego polityka. Jeszcze w zeszłym tygodniu przedstawiciel Adam Schiff wprowadzał w błąd swoich zwolenników, sprzedając od dawna obalony rosyjskie oszustwo zmowy, a Twitter nie oflagował tych tweetów. Nic dziwnego, że jego oficer odpowiedzialny za tak zwaną „integralność strony” obnosił się ze stronniczości politycznej we własnych tweetach.

Jednocześnie platformy internetowe powołują się na niespójne, irracjonalne i bezpodstawne uzasadnienia, aby cenzurować lub w inny sposób ograniczać mowę Amerykanów tutaj w domu, kilka platform internetowych czerpie korzyści z promowania agresji i dezinformacji rozpowszechnianej przez zagraniczne rządy, takie jak Chiny, i promuje je. Na przykład jedna ze Stanów Zjednoczonych stworzyła wyszukiwarkę dla Komunistycznej Partii Chin, która umieszczałaby na czarnej liście wyszukiwania „praw człowieka”, ukrywała dane niekorzystne dla Komunistycznej Partii Chin i śledziła użytkowników uznanych za odpowiednie do nadzoru. Ustanowił także partnerstwa badawcze w Chinach, które zapewniają bezpośrednie korzyści chińskiemu wojsku. Inne firmy zaakceptowały reklamy opłacane przez rząd chiński, które rozpowszechniają fałszywe informacje o masowym uwięzieniu mniejszości religijnych w Chinach, umożliwiając w ten sposób łamanie praw człowieka. Wzmocnili też chińską propagandę za granicą, w tym zezwalając chińskim urzędnikom rządowym na wykorzystywanie ich platform do rozpowszechniania dezinformacji dotyczących pochodzenia pandemii  oraz podważania protestów demokracji w Hongkongu”.

Całość:

https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/executive-order-preventing-online-censorship/

Komentarz Trumpa/fragmenty:

„Niewielka garść potężnych monopoli mediów społecznościowych kontroluje ogromną część wszelkiej komunikacji publicznej i prywatnej w Stanach Zjednoczonych. I wiemy, czym one są; nie musimy ich nazywać. Damy ci pełną listę. Przekażemy Ci podpisaną kopię tego, co zamierzam podpisać za kilka minut, a zobaczysz dokładnie, co robimy.

Mieli niesprawdzoną moc cenzurowania, ograniczania, edytowania, kształtowania, ukrywania, zmieniania praktycznie każdej formy komunikacji między prywatnymi obywatelami i dużą publicznością. W historii Ameryki nie ma precedensu dla tak małej liczby korporacji, aby kontrolować tak dużą sferę interakcji międzyludzkich. Dotyczy to pojedynczych osób kontrolujących ogromne obszary.

Nie możemy na to pozwolić, zwłaszcza gdy robią to, co robią, ponieważ robią rzeczy nieprawidłowo. Mają punkty widzenia. A jeśli to przejdziemy, to naprawdę niesamowite, że w 2016 roku odniósł sukces. Nie możemy jednak dopuścić, aby tak się stało. To bardzo, bardzo niesprawiedliwe.

I patrzysz na statystyki i patrzysz na to, co się dzieje, i myślę, że wszyscy bardzo by się z tym zgodzili, w tym Demokraci. Widziałem, jak wielu Demokratów mówi, że już czas coś zrobić. Zobaczmy więc, czy zachowają tę decyzję po usłyszeniu, że się z nimi zgadzamy.

Wybory dokonywane przez Twittera, gdy wybiera tłumienie, edycję, czarną listę, cień, ban, są decyzjami redakcyjnymi, czystymi i prostymi. To są decyzje redakcyjne. W tych momentach Twitter przestaje być neutralną platformą publiczną i staje się redaktorem z punktu widzenia. I myślę, że możemy powiedzieć to także o innych, bez względu na to, czy patrzysz na Google, czy na Facebook i być może na innych.

Jednym z rażących przykładów jest próba uciszenia poglądów, z którymi się nie zgadzają, poprzez selektywne zastosowanie „kontroli faktów” – kontroli faktów – F-A-C-T. Weryfikacja faktów. To, co postanowili sprawdzić, a co zignorować, a nawet promować, to nic innego jak grupa aktywistów politycznych lub aktywizm polityczny. I to jest nieodpowiednie. Jeśli spojrzysz na to, co się wydarzyło, zobaczysz, dokąd idą, skąd pochodzą, myślę, że wszyscy sami to widzicie.

Ta cenzura i stronniczość same w sobie stanowią zagrożenie dla wolności. Wyobraź sobie, że Twoja firma telefoniczna uciszyła lub zredagowała rozmowę. Firmy mediów społecznościowych mają znacznie większą moc i większy zasięg niż jakakolwiek firma telefoniczna w Stanach Zjednoczonych. Zdecydowanie większy zasięg niż twoje gazety. Większy zasięg niż wiele tradycyjnych form komunikacji.

Dlatego dzisiaj podpisuję dekret prezydencki w celu protekcji i ochrony wolności słowa i praw narodu amerykańskiego. Obecnie giganci mediów społecznościowych, tacy jak Twitter, otrzymują bezprecedensową ochronę przed odpowiedzialnością opartą na teorii, że są neutralną platformą – a nie są – nie redaktorem z punktu widzenia.

W moim zarządzeniu wykonawczym wzywa się do wprowadzenia nowych przepisów, zgodnie z art. 230 ustawy Communications Decency Act, aby firmy medialne zajmujące się cenzurą lub działaniami politycznymi nie były w stanie zachować ochrony przed odpowiedzialnością. To wielka sprawa. Mają tarczę; mogą robić, co chcą. Mają tarczę. Nie będą mieli tej tarczy.

Moje zarządzenie nakazuje ponadto Federalnej Komisji Handlu, FTC, zakazać firmom mediów społecznościowych angażowania się w oszukańcze działania lub praktyki wpływające na handel. Organ ten znajduje się w sekcji 5 ustawy o Federalnej Komisji Handlu. Myślę, że znasz to całkiem dobrze. Większość z was wie to bardzo dobrze. Myślę, że znasz to całkiem dobrze, prawda?

Ponadto kieruję Prokuratorem Generalnym do współpracy z państwami. Będzie bardzo intensywnie i ściśle współpracował z państwami w celu egzekwowania własnych przepisów przeciwko tak zwodniczym praktykom biznesowym. Państwa wprowadziły potężny autorytet do regulowania na tej arenie i będą to robić również – i zachęcamy je do tego – jeśli zobaczą dokładnie tak, jak to widzieliśmy.

To jest – to, co robią, jest równoznaczne z monopolem, można powiedzieć. Jest to równoznaczne z przejęciem fal radiowych. Nie mogę na to pozwolić. W przeciwnym razie nie będziemy mieli demokracji. Nie będziemy mieć nic wspólnego z republiką.

Na koniec kieruję swoją administracją do opracowania zasad i procedur zapewniających, że dolary podatników nie trafią do żadnej firmy społecznościowej, która tłumi wolność słowa. Rząd wydaje miliardy dolarów na dawanie im pieniędzy. Są wystarczająco bogaci. Więc nie będziemy robić nic z tego ani wcale.

Jako prezydent nie pozwolę, by naród amerykański był zastraszany przez te gigantyczne korporacje. Wiele osób chciało tego od dawna prezydentów. A teraz to robimy. I jestem pewien, że będą one wytaczać proces, i jestem również pewien, że będziemy dążyć do legislacji, oprócz tego. Ustawodawstwo zacznie się natychmiast”

Całość:

https://www.whitehouse.gov/briefings-statements/remarks-president-trump-announcing-executive-order-preventing-online-censorship/

 

 

Unia Europejska, cenzura internetu, Islam oraz hit sezonu 2018

Najnowsze wiadomości- próżno szukać ich w mediach!

Najnowsze_wiadomości_antyekumenia2

Posłowie z Iranu spalili flagę USA skandując „Śmierć Ameryce”

Ali Chamenei: Czeka aż Trump umrze, a jego trup zostanie pożarty przez węże i mrówki

Komunistyczne Chiny blokują bajeczkę „Peppa Pig” jako „wywrotową”

Lider Al-Kaidy: Czas aby Muzułmanie ruszali na dżihad

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej: dom publiczny z robotami oraz kibice

Magazyn katolicki w Australli prosi katolików o dotacje na proces kardynała Pela.

Hit sezonu 2018: „brokatowe pupy” i „piersi”

Cenzura porno na internecie zaczyna się w Wielkiej Brytanii

Jean-Claude Juncker: UNIA EUROPEJSKA musi zastąpić Amerykę jako supermocarstwo!!!

Ekonomista:Unia Europejska rozpadnie się niczym ZSRR