Papież Franciszek napomknął o pójściu w ślady Benedykta XVI- proroctwo PETRUS ROMANUS leży

Papież Franciszek napomknął o pójściu w ślady Benedykta XVI- proroctwo PETRUS ROMANUS leży…
PIOTR_RZYMIANIN_PETRUS_ROMANUS_FRANCISZEK_NIE2
Wiele osób wierzy dzisiaj(nawet niektórzy Charyzmatycy) w rzeczy jak stare katolickie „proroctwa” a nawet Nostradamusa. Daily Mail pisze, że Franciszek rozważa zejście na emeryturę, a Benedykt XVI miał wyznaczyć pewien „precedens” jak to zrobić.
Tzw „Przepowiednia Malachiasza” czyli katolickiego mistyka miała wykalkulować „ostatniego papieża” czyli Piotra Rzymianina. Jego „proroctwo” wskazuje na Franciszka. Nawet ewangelicy pisali książki, zapraszali ich do programów i zbili na tym niezłą kasę.
Gdy kolejny papież ma odejść w cień…pewnie trwają już rozmowy o jego następcy…a ci co pisali bzdury…muszą- jak ich poprzednicy powiedzieć: pomyliłem się w obliczeniach…Pewnie to chodziło o tego po Franciszku…
Fałszywych proroctw spektal trwa….

Narodowy Dzień Modlitwy czyli każdy modli się do własnego „boga”

Narodowy Dzień Modlitwy czyli każdy modli się do własnego „boga”

 religijny_matrix
RELIGIJNY, EKUMENICZNY MATRIX, WEŹ PIGUŁKĘ
Oto nadeszły czasy gdzie masowo popychany jest ekumenizm. Jest to systematyczne, planowe i finansowane przez Unię Europejską oraz Watykan dążenie do wymieszania wartości, kultur, religii, wyznań- w celu ustanowienia Nowego Babel.
 
 
„Jeden naród pod Bogiem” często oznacza: każdy modli się do „boga” jak go rozumie i postrzega, w znany mu sposób. Wielkie tłumy uderzają na „wspaniałe” przejawy „jedności, szacunku i zrozumenia”…W tuch idzie robienie krzyżyków, obracanie różańca, religijne ruchy wszelkiego rodzaju chcą poruszyć serce „boga”. Jakiego?
 
 
„Jeden naród pod bogiem” można różnie interpretować. „Bogiem” może być cokolwiek co ludzie nim nazwali. Wielki Misz-Masz ekumenii celebruje…tylko nie tego Boga co potrzeba…Tam „Bóg” o różnych imionach czczony na tysiące sposobów przyjmuje cześć na ekumenicznym piedestale…
 
 
Oto czasy wielkiej nieświadomości, wielkiego zamieszania…Babel doktrynalny, Babel moralny, redefinicja…Czczą wszystko i wszystkich oprócz Jedynego Boga…Ten staje się coraz bardziej „dziwny”, „obcy” a Jego Słowo i moc- coraz bardziej zapomniana…Elewacja ludzi, którzy dyktują nam humanistyczne ideały ubrane w szaty pozorów religijnych a z drugiej strony tłumienie Prawdy, która od zawsze „oburzała, dzieliła i wywoływała silne, emocjonalne reakcje”…
 
 
Powrót do chaosu, powrót do rdzennych religii, odbiblijnienie kościoła…